Efekt cieplarniany: czy damy radę przeprowadzić się na inną planetę?

Ostatnio aktualizowane: 08.12.22

 

Siedząc sobie wygodnie w domu i grając w gry wideo lub w hazardowe, wykorzystując otrzymany od Ice Casino no deposit bonus, zużywasz energię, co przekłada się na wzrost emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Ale czy to coś złego, a jeśli tak, to na ile jest to poważna sprawa? Dziś zamierzamy się temu nieco bliżej przyjrzeć.

 

Czym jest efekt cieplarniany?

W normalnych warunkach efekt cieplarniany jest w pewnym sensie naszą warstwą ochronną i ma pozytywną stronę. Utrudniając promieniom słonecznym rozproszenie się i odbicie w Kosmos ostatecznie utrzymuje ciepło w atmosferze, co jest korzystne dla upraw. Na Ziemi temperatura pozostaje stała, nie zmienia się tak bardzo jak choćby na Księżycu.

Ale jeśli ocieplenie się nasili, sytuacja się zmieni. Efekt cieplarniany wpływa na ekosystem Planety, zmieniając zachowania zwierząt i roslin. Jedne gatunki giną, podczas gdy inne namnażają w niekontrolowany sposób. Wystarczy, aby średnia temperatura na Ziemi wzrosła o kilka stopni, by trwale to mnieniło nas i przyrodę.   Czy kiedykolwiek myślałeś o opuszczeniu Ziemi i przeniesieniu się na inną planetę, gdzie nie spotkalibyśmy się z problemami takimi jak zanieczyszczenie, choroby czy przemoc ? Nie wiemy, czy to miejsce istnieje, ale na pewno nie jest w naszym sąsiedztwie.

 

Gdzie moglibyśmy się przenieść z Ziemi?

Konsekwencją przegrzania Ziemi są susze, nowe choroby oraz nasilenie się istniejących, powodzie i szkodniki. Uderzenie w rolnictwo doprowadzi również do głodu. Lodowce mają tendencję do topnienia, sztormy stają się coraz silniejsze, a podnoszący się poziom mórz powoduje, że morza przesuwają się nad zamieszkane obszary wybrzeża. Ta tendencja może spowodować, że w niedalekiej przyszłości nasza planeta nie będzie nadawała się już do zamieszkania.

 

Wenus

Gdybyśmy dzisiaj opuścili Ziemię, dotarcie do naszej sąsiedniej Wenus, która jest wielkości Ziemi, ale nie mogłaby nas schronić, zajęłoby nam około trzech miesięcy. Wenus ma tak gęstą atmosferę, że nie możemy nawet zobaczyć jej powierzchni. Cierpi ona na dotkliwy efekt cieplarniany: Znaczna część światła słonecznego, które do niej dociera, zostaje uwięziona w atmosferze planety, podgrzewając ją do temperatury przekraczającej 480º C. Dziesięć radzieckich sond wylądowało na Wenus w latach 1975-1982 i wysłało zdjęcia, zanim się stopiły. Ołów topi się w tych temperaturach, a stal już mięknie. Zatem możesz usunąć Wenus ze swojej listy podróży.

 

Merkury

A co z podróżą na Merkurego, najmniejszą z planet? Merkury nie ma atmosfery i jest bardzo blisko Słońca. O ile w dzień temperatura przekracza 400º C, to w nocy sięga -179º C. Nigdy nie wylądowaliśmy na Merkurym, ale mamy wiele ostatnich zdjęć z amerykańskiej sondy Messenger, która pod koniec swojej misji zderzyła się z powierzchnią Merkurego. Czy mógłbyś tam zamieszkać? Nie. 

 

Mars

Więc chodźmy na Marsa, w końcu jest to planeta docelowa dla następnych eksploracji kosmosu, prawda? Pomimo wszelkich wysiłków naukowych i technologicznych wiemy, że potrzeba jeszcze wielu badań i rozwoju, aby karawana kolonizacyjna na Czerwoną Planetę była możliwa. Przed nami wiele lat oczekiwania na pierwszy ślad człowieka na marsjańskiej ziemi, nie mówiąc już o trwałej kolonii. Obecnie jedynymi mieszkańcami Marsa są małe roboty z NASA i sami nigdy nie znaleźliśmy żadnego znaku, że wcześniej tam było życie (co nie znaczy, że nie było). Ze wszystkich planet Układu Słonecznego, Mars jest na pewno najbardziej gościnny. Ale mimo to nie jest to dobre środowisko dla nas, ludzi, przystosowanych do warunków Ziemi. Temperatura latem jest dobra, dochodzi do około 20 st. C, ale zima jest ciężka: potrafi dochodzić do -140 st. C. Atmosfera jest bardzo rzadka, a głównym gazem jest CO2, który, jak wiemy, nie jest dla nas dobry.

Ceres

Opuszczając Marsa, przechodzimy przez pas asteroid, na którym znajdują się tylko głazy i planeta karłowata Ceres, co jest dość interesujące: Ma ona prawie 1000 km średnicy, ale nie ma atmosfery i jest bardzo zimna, temperatury na jej powierzchni wahają się od -70 ° C do — 150º C.

 

Inne planety i ich księżyce

Czy możemy rozważyć gazowe olbrzymy: Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna? Nie ma mowy. Te planety nie mają skalistej powierzchni, na której potrzebujemy żyć, więc nie będą naszymi przyszłymi domami. Jednak niektóre księżyce tych planet mają interesujące cechy.

Jowisz ma jeden z najbardziej intrygujących księżyców w Układzie Słonecznym, Europa. Piękny zamarznięty księżyc, który zawiera oceany pod lodową skorupą o grubości około 20 km. NASA planuje wkrótce wysłać tam bezzałogową sondę w celu zbadania wody w stanie ciekłym pod lodem. Zanim jednak zaczniemy się pakować, musimy wiedzieć, że nie byłoby możliwe przemieszczanie się tam ludzi, głównie ze względu na tak niskie temperatury, lodowatą i wieczną pustynię, a także niedostateczną energię dostępną ze Słońca.

Innym ciekawym obiektem jest Tytan, jeden z księżyców Saturna. Ma prawie wszystko, by być dobrym miejscem do zamieszkania, z wyjątkiem temperatury -180º C. W 2005 roku sonda Huygens wylądowała na spadochronie na powierzchni Tytana, przechodząc przez jego cienką atmosferę. Gleba Tytana jest pełna skał i piasku, podobnie jak ziemskie pustynie. Tytan jest drugim co do wielkości księżycem w Układzie Słonecznym (największym jest księżyc Jowisza — Ganimedes) i ma również pory roku oraz jeziora metanu, w których może istnieć życie, ale nie nasze.

Morał z tej historii jest prosty: Układ Słoneczny nie ma tego raju, o którym moglibyśmy marzyć. Ale co by było, gdybyśmy odwiedzili inny układ planetarny? Dotarli do jakiejś egzoplanety krążącej wokół gwiazdy podobnej do Słońca? Nie musimy się tu zamykać, ponieważ Wszechświat jest tak duży, prawda?

 

 

Dodaj komentarz

0 KOMENTARZ